akryl, płótno, 180 × 150 cm
zakupiono w 2020 r.
Ten tajemniczy pod względem ikonograficznym obraz niesie w sobie ciemne odcienie interpretacyjne. Dominującym elementem jest punkt zbiegu dwóch wysokich murów, które tworzą psychologiczną barierę – korytarz, w którym rozgrywa się dramat pełen niepokoju. Aktorami są nagi mężczyzna w pętach, wijący się na ziemi, oraz małpa konfrontująca się z nim z twarzą w wyrazistym grymasie. Małpa z aureolą nawiązuje do podłości, przebiegłości, intryg i gier o władzę, które rozgrywają się w społeczeństwie pod płaszczykiem moralnie i etycznie szanowanych instytucji, takich jak dawniej Kościół, a dziś polityka. Symbole muru i małpy, a więc symbole zniewolenia, ucisku i mrocznych stron ludzkiej duszy, skłaniają do krytycznych refleksji na temat życia w reżimach totalitarnych (jak np. Mur Berliński czy wers Władimira Holana: „Przez piętnaście lat mówiłem do muru”), ale przenikają tu również czysto osobiste traumy autora, wynikające z sytuacji rodzinnej i niemożności swobodnego istnienia.
Biała, płynna postać wyłaniająca się z tła jest być może symbolem nadziei, światła na końcu tunelu i stanowi siłę egzystencjalnie równoważącą obraz (jednocześnie nawiązując do znanego refrenu utworu Plastic People: „Żyjemy w Pradze, tam gdzie kiedyś objawi się sam Duch”). Ceramiczne fragmenty rozbitej postaci anioła przyklejone do powierzchni płótna są bezpośrednim odniesieniem do tytułu obrazu, ponieważ rzeczywiście pochodzą z praskiego cmentarza.



